niedziela, 10 września 2017

Polacy już poza Pucharem Świata! Magnusa Carlsena odprawia z kwitkiem Bu Xiangzhi!


To było jak zderzenie ze ścianą. Twarda, nie zważająca na niczyje względy rzeczywistość, dopadła naszych reprezentantów na Pucharze Świata w Tbilisi w tak wczesnej fazie turnieju. I jest już koniec. Duży zawód stał się udziałem wszystkich bez wyjątku - począwszy od samych zainteresowanych, na szerokiej rzeszy kibiców skończywszy. Aspiracje Polaków z pewnością były znacznie wyższe, tymczasem przygoda z Pucharem Świata zakończyła się, zanim zdążyła na dobre się rozkręcić. Adrenalina w moim układzie krwionośnym pracowała ledwie na pół gwizdka - to nie był jeszcze moment, abym czuł się za jej sprawą niczym astronauta na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. To był start i krótki, rwany lot nad ziemią, zakończony przymusowym lądowaniem. Tak wyglądał dla mnie tegoroczny Puchar Świata.

Teraz, gdy nasi są już "w szatni", myślę, że mogę zagrać w otwarte karty prezentując moje przed-turniejowe prognozy, ale te bukmacherskie, czyli przewidywania, na które, że się tak wyrażę, postawiłbym pieniądze. One, oczywiście, różniły się od życzeń kierowanych przeze mnie do Polaków, grających w stolicy Gruzji. Jako kibic, chciałem cieszyć się tymi zawodami do końca - teraz z pewnym trudem mobilizuję się by siąść o trzynastej, odpalić transmisję, choć turniej w dalszym ciągu jest zajmujący.

I tak - Kacper Piorun - sądziłem, że Chinka była w jego zasięgu, kalkulowałem, że zwiedzanie pięknego Tbilisi zakończy się dla niego na rundzie drugiej, czyli na konfrontacji z Lewonem Aronianem. Tak. Brałem też pod uwagę, że bardziej doświadczona na arenach międzynarodowych Chinka może położyć kres jego grze w Pucharze Świata w rundzie pierwszej, jednak piszę teraz o wynikach "max", jakich oczekiwałem od polskich zawodników. A więc - tutaj moja chłodna, nie kibicowska ocena, znalazła potwierdzenie w rzeczywistości.

J. K. D -  sądziłem, że na Iwanczuku jego start może się zakończyć. Rozumowałem nawet, co się potwierdziło, że legendarny arcymistrz ze Lwowa zechce odpuścić sobie klasyk, chcąc rozstrzygnąć sprawę awansu w partiach granych tempem przyspieszonym, w których jest piekielnie mocny.

Szachowy myśliciel ze Lwowa. Foto: Anastasia Karlovich.

Radkowi Wojtaszkowi dawałem limit górnego pułapu - konfrontację z Magnusem Carlsenem, bo jego miałby na swej drodze dużo później. Pierwszą przeszkodą dla Wojtaszka, którą realnie analizowałem był Swidler, choć i tak sądziłem, że nasz reprezentant powinien go, choćby w rapidach, przebić. Jak widzicie, moje bukmacherskie oceny najbardziej rozjeżdżają się z rzeczywistością na występie naszej pierwszej szachownicy. To, czego chciałem dla naszych, nie wymaga głębszego wywodu - wiecie to wy, wiem ja, wiemy wszyscy.

J. K. D przeszedł dość lekko do rapidów mając świadomość, że czeka go potwornie trudna batalia z aktualnym mistrzem świata w tej dyscyplinie. Genialny Lwowiak to cwany lis, który największego przeciwnika ma... w sobie samym! Jeśli jednak na płaszczyźnie czysto mentalnej wszystko u niego zagra, jeśli głowa jest ta, nie ma dla niego barier nie do pokonania.
Pierwsza partia rapidów była zjawiskowym starciem dwóch indywidualności. Iwanczuk wybrał solidny "caro-cann", debiut, w którym czarne zwykle mają szanse na przejęcie inicjatywy gdzieś w okolicach końcówki, oczywiście przy niedokładnej grze białych. Fantastyczny był ten menuet czarnego króla - jego odważny spacer po całym terytorium roszady aż na skrzydło, droga powrotna, a potem klasyczne wejście do gry w centrum (nasz arcymistrz nie mógł wykorzystać tej, dopuszczalnej w tym układzie ekstrawagancji). Janek zrewanżował się w końcówce niezwykle rzadkim, opartym na pacie motywem wściekłego hetmana. Pewnie w tym momencie grupa najbardziej oburzonych wież skontaktowała się z prawnikiem, konstruując przeciwko mnie pozew zbiorowy za kradzież nie rzecz hetmana ich koronnej sztuczki, jednak hetman (taka byłaby moja linia obrony w sądzie) właściwie to jest kobietą, jedyną damą na szachownicy, a ta to dopiero potrafi się wściec! Żarty, żartami. To takie trochę dworowania przez łzy. Partia była piękna, Janek bronił się genialnie - jednak to Iwanczuk wygrał całą batalię w rapidach i gra dalej. Janek, pocieszam się, zginął po walce i z nie byle kim. Odpadł z klasą w przeciwieństwie do, na przykład, Demchenko z Rosji, który podarował Kramnikowi awans do kolejnej rundy bez walki, kompromitująco się podkładając. Komentujący ten turniej Sergiej Szypow podczas transmisji dziwił się Demchence i zastanawiał się po co właściwie ktoś z taką motywacją przyjeżdża na PŚ. Też zadaję sobie podobne pytanie. Generalnie PŚ dla części sportowców tam grających, był turniejem, który ich przerósł. Niektórzy nie znaleźli wystarczającej motywacji, by w PŚ zaprezentować się choćby przyzwoicie.

Radek Wojtaszek - mój największy zawód tego turnieju. Choć żaden z trójki arcymistrzów nie usatysfakcjonował mnie swoim występem, bo nie mógł, to muszę skonstatować, że po Radku Wojtaszku spodziewałem się, choćby z racji względnie korzystnej drabinki, znacznie więcej.  W dogrywce z Oniszczukiem doszło do klasycznej sytuacji w tym specyficznym turnieju - jeden błąd w grze drugiej, przy remisie w pierwszej, zadecydował o wszystkim. PŚ to turniej diametralnie różniący się od "szwajcarów", gdzie błędy nie zawsze są takie ostateczne, apokaliptyczne. Tam można gonić, udanie finiszować po niemrawym starcie. W PŚ krótka chwila słabości oznacza definitywny koniec turniejowej przygody.

W Tbilisi nie grają już naprawdę najlepsi - Carlsen, Karjakin, Anand. Krajakin odpadł z D. Dubovem, arcymistrzem, którego kiedyś skrytykowałem za krótkie remisy w decydujących momentach turnieju Aeroflot. Tutaj ograł byłego Pretendenta co jest dużym sukcesem, partii jednak nie widziałem, wszak byłem skoncentrowany na grze Polaków.

D. Dubov foto: Maria Emelianova.

Przegrana Ananda z Kowaljowem z Kanady jest niemałą sensacją. "Vishy" to żywa legenda współczesnych szachów. Był na szczycie nie jeden raz, początek XXI wieku, jego pierwsza dekada należała do niego. Teraz z każdym upływającym rokiem jego szanse, by jeszcze raz zamieszać na szczycie stopniowo będą malały. "Vishy" to w szachach wielka osobowość, osiągnął w tym sporcie wszystko. Teraz ciśnienie jest już inne - to czas, w którym może się ale nie musi, choć profesjonalizm w dalszym ciągu jest jego wizytówką.

A propos ciśnienia - po powrocie Polaków do kraju, te jest znacznie mniejsze. Sam turniej jest niezwykle ekscytujący, jednak gdy grali Polacy o 13 - tej dosłownie dopadałem ekranu laptopa, aby kibicować. Teraz ten turniej po prostu śledzę.

To był kolejny rok, w którym Polacy w PŚ, będącym turniejem-przepustką do kandydackiej kołówki nie zaistnieli. Czy w przyszłym roku, czy w ogóle kiedykolwiek, zobaczymy Polaka w Turnieju Kandydatów? Najwięcej szans na to ma Janek Duda, który jest wschodzącą gwiazdą szachów światowych. Przed Radkiem Wojtaszkiem też jeszcze kilka lat prób - ten rok jednak, obaj, co piszę z niekłamanym smutkiem, muszą spisać na straty.


55 komentarzy:

  1. Po co Magnus grał w tym turnieju? Przeciez udzial w meczu o MŚ ma gwarantowane jako mistrz swiata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Carlsen zagrał, bo jeszcze nie ma w kolekcji Pucharu Świata.

      Usuń
  2. Myślę, że dla JKD najważniejsze teraz to wykorzystać większą ilość posiadanego czasu na przygotowanie debiutowe, a czołówkę światową zacznie regularnie ogrywać. Sam Iwańczuk powiedział po partii z nim, że to "very tough opponent", "bright future before him".

    Robert M

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bym się nie przejmował, PŚ to loteria - trudno wyciągać jakiekolwiek wnioski z porażki w jednej partii.

    OdpowiedzUsuń
  4. Standardowy komentarz który można odczytać na rożnych forach to coś w stylu "Polacy nic się nie stało ....". Otóż nie. Stalo się to ze czołówka światowa pokazała nam "gdzie raki zimują", i że trzecia drużyna Mistrzostw Świata to łut szczęścia. W sporcie tak jest ze czasami szczęście sprzyja słabszym i tak było w Drużynowych Mistrzostwach Świata. Nie wiem czy Jan Krzysztof Duda miał na tych zawodach trenera (sekundanta ?) ale popełnił kardynalny błąd rezygnując z walki o wygraną w klasyku szybkimi remisami. Co sobie myślał ? Że jest lepszy w rapidach od aktualnego mistrza świata w szachach aktywnych? Remis czarnymi w drugiej grze po 16 posunięciach gdzie wszystkie bierki były na szachownicy to kpina z kibiców. Jak się chce być w czołówce światowej to trzeba umieć wygrywać nie tylko białym kolorem. JKD w wywiadach twierdzi że chce być Mistrzem Świata, ale żaden wielki szachista w historii nie zdobyłby tego tytułu gdyby tylko białymi grach na wygrana a czarnymi na remis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo słuszna uwaga co do strategii JKD na mecz z Iwanczukiem. Nie zgodzę się natomiaqst co tego, że 3 miejsce na DMŚ to łut szczęścia. Na to miejsce Polska reprezentacja zasłużyła patrząc oczywiście przez pryzmat składów grających tam drużyn. Polska okazała się 3 siłą tego turnieju. Gdyby na DMŚ stawiły się w najmocniejszych składach drużyny takie jak USA czy Indie pewnie reprezentacja zajęłaby niższe miejsce. Brak kilku silnych rywali to nie łut szczęścia, ale obniżenie poziomu i Polacy na tych DMŚ z lekko zaniżonym poziomem zasłużyli na podium.

      Nosaj

      Usuń
    2. Zgadzam się z tobą Nosaj, brąż Polaków na DMŚ był absolutnie zasłużony i o szczęściu nie ma tu mowy.

      Usuń
  5. Krzysku,
    czy jest szansa na jakies wypowiedzi naszych zawodnikow nt. ich wystepu w Pucharze? Kolejne pytanie - takze do forumowiczow - czy wiemy cos o planach startowych Bialo-Czerwonych? Za chwile zaczyna sie bardzo silnie obsadzony Isle of Man, ale tam nikogo z nich nie widzialem. A potem..?
    Radek B

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://pzszach.pl/2017/09/11/wojtaszek-i-piorun-o-swoich-wystepach-w-ps/
      Tutaj są wywiady Mateusza Bartla z Wojtaszkiem i Piorunem!

      Usuń
  6. Witam - nie zgodzę się z opiniami "PŚ to loteria" oraz że "nie grają już naprawdę najlepsi" - powim tak : jakby naprawdę byli najlepsi to by grali - fakt to specyficzna formuła ale nie wymyślona na miejscu tylko znana zawodnikom dużo wcześniej a więc...trzeba umieć się dostosować kto nie umie z zawodnikiem o rankingu mniejszym o 100 punktów wygrać w dwupartiowym pojedynku to chociaż niech go nie przegra - nieprawdaż????

    OdpowiedzUsuń
  7. No to Carlsen przegrywający białymi z chińczykiem Bu odpadający po trzeciej rundzie powinien natychmiast ustąpić z tronu. Przy okazji trochę urasta w moich oczach wynik JKD przegrywającego z Iwańczukiem dopiero po 4 dogrywce. Kramnik odstrzelony w klasyku Giri też.

    AJK

    OdpowiedzUsuń
  8. A cóż to za nobilitacja, że przegrał dopiero po 4 dogrywce? Skoro 2 partię klasyczną zremisował w debiucie. Jakby na szybkich remisach doszedł do Armageddonów to mielibyśmy skakać z radości? Osobiście bardziej kibicuje tym, którzy każdą partię klasyczną grają o zwycięstwo. W rapidach już w wielu partiach nawet Stockfish głupieje i skacze z kwiatka na kwiatek. Raz +1, raz
    -1. Magnusowi od czasu do czasu zdarzają się wpadki, ale przynajmniej próbuje grać ciekawe partie. Dziś ćwierćfinały i po 1 h 2 na 4 partie zakończone remisem. Szkoda, że nie wszystkie, może organizatorzy coś by zmienili w regulaminie.

    Nosaj

    OdpowiedzUsuń
  9. Mecz Karpova z Kasparovem multum remis ów i mecz trwający kilka miesięcy. Głosy by coś zrobić bo to za długo trwa. Ostatni mecz o mistrzostwo świata - 2 rozstrzygnięcia i przegląd remisów w partii hiszpańskiej. I też czytałem że coś trzeba zrobić bo to nie atrakcyjne. Puchar Świata i prawie same remisy... Carlsen owszem grał bardzo ciekawe szachy ale to się też skończyło jakoś tak rok temu. Przecież on już dawno nic nie wygrał. Głównie remisuje swoje partie (nie mam na myśli meczy z zawodnikami 2400-2599 :) ). Toważystwo szachistów elitarnych (pierwsza 10-15) też głównie gra turnieje gdzie grają głównie między sobą i najczęściej remisują. Nuda. W ogóle te szachy klasyczne to nuda...

    Zauważyłem też taką dziwną tendencję że jak grają nasi to muszą wszystkich pokonać albo zaraz zaczyna się szeroko pojęte rozliczanie. Trzecie miejsce drużynowo - przypadek. JKD gra jak równy z równym z Iwańczukiem i odpada dopiero po entej dogrywce - słabo, mało ambitnie. Co tam że nie potrafili tego samego pokazać Kramnik i Giri - tamci grali super a JKD słabo.

    Ajk

    OdpowiedzUsuń
  10. Towarzystwo miało być

    AJK

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak nuda to proszę nie oglądać. Dla tych co rozumieją szachy remisy są równie ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale po co te nerwy od razu :D
      Wydawało mi się, że w telefonie "klepnąłem" opcję odpowiedź, ale chyba nie, skoro moje komentarze nie wylądowały tam gdzie chciałem.

      Pisząc: "No to Carlsen przegrywający białymi z chińczykiem Bu odpadający po trzeciej rundzie powinien natychmiast ustąpić z tronu." odnosiłem się do:

      "jakby naprawdę byli najlepsi to by grali - fakt to specyficzna formuła ale nie wymyślona na miejscu tylko znana zawodnikom dużo wcześniej a więc...trzeba umieć się dostosować kto nie umie z zawodnikiem o rankingu mniejszym o 100 punktów wygrać w dwupartiowym pojedynku to chociaż niech go nie przegra - nieprawdaż????"

      W moim komentarzu chciałem zauważyć, że nawet mistrz świata czasem nie potrafi wygrać z zawodnikiem o rankingu ponad 100 punktów mniejszym.

      "Przy okazji trochę urasta w moich oczach wynik JKD przegrywającego z Iwańczukiem dopiero po 4 dogrywce. Kramnik odstrzelony w klasyku Giri też."

      "Anonimowy15 września 2017 14:24

      A cóż to za nobilitacja, że przegrał dopiero po 4 dogrywce? Skoro 2 partię klasyczną zremisował w debiucie. Jakby na szybkich remisach doszedł do Armageddonów to mielibyśmy skakać z radości? Osobiście bardziej kibicuje tym, którzy każdą partię klasyczną grają o zwycięstwo."

      Ale w czym problem. Chodziło mi tylko o to, że skoro dużo bardziej doświadczeni i utytułowani zawodnicy nie poradzili sobie z Ivańczukiem to dla mnie (subiektywna ocena - przecież Pan może mieć inne zdanie) wynik Dudy trochę urasta i nie będę traktował jego wyniku w kategoriach słabego występu. Zresztą jeszcze niedawno w sieci można było przeczytać komentarze, że Dudzie brakuje chłodnej głowy, że za bardzo stara się grać o zwycięstwo w każdym meczu.

      Pisząc "Mecz Karpova z Kasparovem multum remis ów i mecz trwający kilka miesięcy. Głosy by coś zrobić bo to za długo trwa. Ostatni mecz o mistrzostwo świata - 2 rozstrzygnięcia i przegląd remisów w partii hiszpańskiej. I też czytałem że coś trzeba zrobić bo to nie atrakcyjne. Puchar Świata i prawie same remisy... Carlsen owszem grał bardzo ciekawe szachy ale to się też skończyło jakoś tak rok temu. Przecież on już dawno nic nie wygrał. Głównie remisuje swoje partie (nie mam na myśli meczy z zawodnikami 2400-2599 :) ). Toważystwo szachistów elitarnych (pierwsza 10-15) też głównie gra turnieje gdzie grają głównie między sobą i najczęściej remisują. Nuda. W ogóle te szachy klasyczne to nuda..."

      odnosiłem się do: "Dziś ćwierćfinały i po 1 h 2 na 4 partie zakończone remisem. Szkoda, że nie wszystkie, może organizatorzy coś by zmienili w regulaminie."

      I chciałem tym tylko zaznaczyć, że na pewnym poziomie, remisy będą głównymi wynikami partii szachowej. Przecież na każde bardzo dobre posunięcie jest bardzo dobra obrona i wtedy remis jest nieunikniony.

      Pozdrawiam, AJK


      Usuń
    2. Myślę, że Puchar Świata będzie ewoluował w stronę pomysłu Kasimdżanowa, czyli po remisowej partii klasycznej będzie rozgrywana partia szybka, a w razie dalszego nierozstrzygnięcia - partia błyskawiczna. Jeśli po tych partiach nadal będzie status quo, to... armageddon. Po każdorazowym remisie następowałaby zamiana koloru bierek.
      Atutem tego pomysłu jest brak asekuranctwa "białych", ponieważ remis będzie skutkował grą "czarnymi" w następnej partii.
      Piotrek Parda

      Usuń
  12. Panie Krzysztofie, czytając wywiad z Kamilem Mitoniem :"Gdyby udało się w kraju wskrzesić wielkość Polanicy Zdroju, która kiedyś tradycyjne gościła wielki gwiazdy, to byłoby coś." pomyślałem czy nie udałoby się zorganizować za pośrednictwem stron www takiego turnieju? Po prostu ogłosić zbiórkę, nawet na sprowadzenie jednego dwóch zawodników z czołówki /może Iwańczuka, Jobavę/ na wielu stronach zaprzyjaźnionych /facebook, inne/ z jakąś kwotą minimalną wpłaty, która pozwalałaby na dostęp do pełnego serwisu turnieju, wywiadów itp itd ?? A może najwięksi sponsorzy byli by jakos na tych stronach reklamowani /mam na myśli firmy sponsorujące/ to luźny pomysł może naiwny, proszę o ocenę szans?
    tzbych

    OdpowiedzUsuń
  13. Wydaje mi się to mało prawdopodobne. Wydaje mi się, sprowadzenie takiego zawodnika 2700+ to wydatek równoznaczny z całą obecną pulą nagród turnieju w Polanicy. Już nawet na ostatnich kołówkach "arcymistrzowskich" nie kojarze zawodników 2600+. A jeden zawodnik to za mało? Z kim on tam będzie grał? z mistrzami międzynarodowymi?

    OdpowiedzUsuń
  14. Witam.Ja sie tam nie znam na szachach(niewiele ponad 1400 elo i dwójka),ale jak widze wynik i gre w ME Uniwersyteckich np.partie Lysyj Igor- Daskalov Dimitar,czyli hehe 2667 vs 2064 i wynik 0-1 , to zaczynam mieć watpliwości :),pewnie nie tylko ja sie nie znam ...Pozdraiam - Jaworzno 1431

    OdpowiedzUsuń
  15. Blog niestety wyjechał na wakacje :(

    OdpowiedzUsuń
  16. 1. Ze strony PZSzach: Z mistrzostw Europy w Mamai Polacy wracają z dwoma medalami. Bohaterami naszej reprezentacji byli: Katarzyna Dwilewicz (D-18) i Filip Łuczak (C-12), którzy mimo dalekich numerów startowych (27 i 52 numery startowe) zajęli drugie miejsca w swoich grupach. Katarzyna zdobyła 7 punktów (bez porażki) w pokonanym polu zostawiła m.in. rozstawioną z numerem pierwszym Hiszpankę Garcia 2360 i zarobiła blisko 200 punktów na ELO. Filip zdobył aż 7,5 punkta wygrał 6 partii ze znacznie wyżej rozstawionymi przeciwnikami i zarobił ponad 200 punktów na ELO. GRATULACJE!!!
    2. Paweł Teclaf w kategorii C14 i Szymon Gomularz w kategorii C16 zdobyli brązowe medale na Mistrzostwach Świata juniorów w Montevideo (Urugwaj, Ameryka Południowa). GRATULACJE!!!
    3. Medale cieszą, ale czy nie jest ich za mało? Czytałem, że w Rumunii Rosja zdobyła aż 11 medali. Czytałem również (jakiś wywiad chyba), że dzisiejszym juniorom w Polsce będzie bardzo trudno zastapić naszych czołowych szachistów (ELO>2650) i szachistki (ELO<2350), jeśli to prawda to dlaczego tak się dzieje? Słabi trenerzy czy jakieś inne okoliczności sprawią, że nie będziemy mieli godnych następców Wojtaszka, Dudy czy Moniki Soćko?
    4. Co do trenerów to chyba na ostatnich DMŚ, Turków trenował Michał Krasenkow. Ostatnio dobrze wypadł na MP - prawie otarł się o medal. Zerkam na październikową listę ELO Fide i widzę, w am. Krasenkow jest trzeci w Polsce - po Wojtaszku i Dudzie. Dlaczego więc ten znakomity zawodnik i pewnie trener nie trenuje polskich juniorów tylko musi jechać za chlebem aż do Turcji. Bardzo mnie to martwi - czarno widzę przyszłość królewskiej gry w Polsce...
    Pozdrawiam, szachista z Czestochowy

    OdpowiedzUsuń
  17. Za co Ci płacą, do roboty !

    OdpowiedzUsuń
  18. Humory masz jak baba, pisze nie pisze :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Już po wakacjach, do pracy trzeba iść !

    OdpowiedzUsuń
  20. Ranking blogera 1758 elo, w jakiej lidze grasz ?

    OdpowiedzUsuń
  21. Już przestań zaczepiać niepotrzebnie. Dzisiaj Wojtaszek-Kramnik będzie ciekawy mecz.
    AJK

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak dla mnie to dzisiaj Pan Radek zagrał bardzo solidnie. AJK

    OdpowiedzUsuń
  23. 1758 naucza grać w szachy ? Najpierw niech sam się nauczy grać !

    OdpowiedzUsuń
  24. Zmiana na szczycie listy rankingowej ELO programów szachowych CCRL.

    Pierwsze 38 programów, które mają ranking ELO >3000

    1 SugaR XPrO 1.2 64-bit 4CPU 3414

    2 Komodo 11.2 64-bit 4CPU 3396

    3 Houdini 6 64-bit 4CPU 3385

    4 Deep Shredder 13 64-bit 4CPU 3291

    5 Fire 5 64-bit 4CPU 3273

    6 Fizbo 1.9 64-bit 4CPU 3260

    7 Andscacs 0.91 64-bit 4CPU 3238

    8 Booot 6.2 64-bit 4CPU 3224

    9 Chiron 4 64-bit 4CPU 3204

    10 NirvanaChess 2.4 64-bit 4CPU 3197

    11 Gull 3 64-bit 4CPU 3192

    12 Equinox 3.20 64-bit 4CPU 3185

    13 Fritz 15 64-bit 4CPU 3169

    14 Critter 1.6a 64-bit 4CPU 3168

    15 Hannibal 1.7 64-bit 4CPU 3167

    16 Bouquet 1.8 64-bit 4CPU 3158

    17 Rybka 4 64-bit 4CPU 3155

    18 Protector 1.9.0 64-bit 4CPU 3148

    19 Alfil 15.7 64-bit 4CPU 3144

    20 Texel 1.06 64-bit 4CPU 3142

    21 BlackMamba 2.0 64-bit 4CPU 3131

    22 Strelka 5.5 64-bit 3108

    23 Naum 4.6 64-bit 4CPU 3104

    24 Nemorino 3.0 64-bit 4CPU 3103

    25 Pedone 1.6 64-bit 4CPU 3066

    26 Hiarcs 14 4CPU 3061

    27 Arasan 19.2 64-bit 4CPU 3052

    28 Vajolet2 2.2 64-bit 4CPU 3051

    29 Bobcat 8.0 64-bit 4CPU 3044

    30 iCE 3.0 64-bit 3043

    31 Wasp 2.01 64-bit 4CPU 3035

    32 Deep Junior 13 64-bit 4CPU 3034

    33 Senpai 1.0 64-bit 4CPU 3033

    34 Crafty 25.2 64-bit 4CPU 3031

    35 Spike 1.4 Leiden 4CPU 3025

    36 Cheng 4.39 64-bit 4CPU 3021

    37 Laser 1.3 64-bit 4CPU 3020

    38 SmarThink 1.96 64-bit 3006

    Zapytacie gdzie jest Stockfish, który od lat okupował czołówkę rankingu?
    Pierwszy aktualnie program, SugaR XPrO 1.2 64-bit bazuje na Stockfishu, który zapewne nadal jest rozwijany. Dziwi więc dlaczego nie jest on uwzględniany w rankingu CCRL.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ograłem wszystkie te programy w swoich snach, moje EGO (nie mylić z ELO) jest na poziomie 3500 a ELO mam około 1200. Czy jestem dobrym szachistą?

    OdpowiedzUsuń
  26. Panie Jacku! Żyje Pan?

    OdpowiedzUsuń
  27. Chyba Panie Arturze

    OdpowiedzUsuń
  28. Co się dzieje z Krzysztofem? Pisał w miarę systematycznie a tutaj taki kolaps. Może ktoś coś wie i napisze co jest grane.

    OdpowiedzUsuń
  29. W koncu przestales pieprzyc glupoty ,miedzy innymi o szachach.Elo 1758 czy cos tam , ty masz parcie na szklo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mistrzu przedstaw sie, zobaczymy twoje elo.

      Usuń
    2. Moze Mistrz przedstawi sie pierwszy ...
      Pozatym to jest ELO ,a nie elo .

      Usuń
    3. Co ma ELO do pisania o szachach? Tylko osoby z rankingiem powyżej 2500 mają do tego prawo? Co za bzdura! Gdyby iść tym tokiem rozumowania, to Bohdan Tomaszewski nie miałby prawa mówić i pisać o tenisie czy lekkoatletyce, Janusz Pindera o boksie, Tomasz Jaroński i Krzysztof Wyrzykowski o kolarstwie... Pozdrawiam Pana Krzysztofa i wszystkich zdroworozsądkowych ludzi, Piotr Parda, bez jakiegokolwiek rankingu szachowego.

      Usuń
    4. Skoro jestes taki ofensywny to zaprezentuj swoje osiagniecia, ja jestem zwyklym szarakiem i nie wypominam innym poziomu gry. A jesli juz mowimy o puryzmie jezykowym to przecinek stawia sie po wyrazie, specjalisto od "ELO".

      Usuń
  30. Smutno bez Pana Krzysztofa opinii i komentarzy zwłaszcza gdy tak wiele się w szachach polskich dzieje, mecze z Rosją to rodzynek drużynowy nawet całego roku. brawo Panie, ale i Panowie mocno grają, oby tak do końca turnieju
    tzbych

    OdpowiedzUsuń
  31. Jakie Państwo reprezentują te szachistki ? http://www.euroteams2017.com/en/fresheditor/Uploads/4482f0627b4c7e93aa0617a292dc0688.jpg
    Zdjecie wykonano na aktualnych druzynowych mistrzostwach Europy

    OdpowiedzUsuń
  32. Szkoda, że czwartej deski brak, gdyby tak Świercz lub Krasenkow zagrali, to bylibyśmy dużo wyżej, może i z szansami na podium? Z trzema deskami to nie ma szans na wynik. Piorun pokazał jednak charakter, może w końcu zawita do 100tki?, Duda wciąż w górę- brawo. Wojtaszek solidnie, na poziomie. Koniecznie trzeba profesjonalnie obsadzić ostatnią deskę, wtedy powalczymy o laury. Panie Krzysiu co się dzieje? Zdrówko dopisuje?

    OdpowiedzUsuń
  33. Świercz już jest wśród tzw. amatorów. A Krasenkow zajął się na poważnie i profesjonalnie za trenowanie Turków. Czego efekty widzimy po udanych dla nich Mistrzostwach Europy. Szkoda tylko że o Krasenkowa w Polsce nikt nie zadbał. Widać że ma dryg do trenerki. A jeżeli chodzi o czwartą szachownicę to może wziąć jakiegoś arcymistrza z Azerbejdżanu. Jeżeli ktoś powie że niema kasy na taki coś to ja powiem że wystarczy nie organizować turnieju dla VIP'ów, który nic do Polskich szachów specjalnie nie wnosi i będzie kasa na opłacenie zawodnika z zewnątrz.
    YOYO

    OdpowiedzUsuń
  34. Zapomniałem też o Sulypie, który trenuje ukrainców a przez pewien czas był trenerem polaków. Widać że PZSzach skąpi kasy na trenerów i stąd takie a nie inne wyniki polaków.
    YOYO

    OdpowiedzUsuń
  35. Niby szachy są dla inteligentnych ludzi a tu takie komentarze. Mam wrażenie, że poziom tych komentarzy jest równy poziomowi ich gry.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  36. Radek jakoś stracił bojowość, no bo chyba nie zapomniał, jak się wygrywa? Po Dortmundzie miało być tylko lepiej a tu powrót do trzeciej dziesiątki. Chyba brakuje dobrych sparingów albo jakiegoś kreatywnego trenera, bo widać że poziom gry nie wzrasta. A to już chyba ostatni czas na awans do 15...

    OdpowiedzUsuń
  37. Kto w końcu prowadzi tego bloga ?. Jak do tej pory nie odezwał się jego pierwotny właściciel, ani nikt kto mógłby wyjaśnić co się z właścicielem dzieje.
    YOYO

    OdpowiedzUsuń
  38. Wydaje mi się, że pan Krzysztof robi jakieś doświadczenie. Czeka i obserwuje.

    OdpowiedzUsuń
  39. A może wyjechał na wakacje na biegun północny.

    OdpowiedzUsuń
  40. Za miesiąc w Katowicach (Spodek!) rozegrane zostaną Mistrzostwa Europy w szachach szybkich oraz blitzu. Jest juz zapisanych ponad 500 szachistów i szachistek. Widzę że jest już zapisana nasza czołówka (Radek oraz Janek Duda) wsrod znanych nazwisk są Inarkiev, Nawara, Volotkin oraz Artur Jusupow swego czasu trzeci szachista Globu po Kasparowie i Karpowie. Ciekawe czy przyjedzie Kramnik, Giri Anish, Mamedyrow, Iwanczuk, czy wreszcie sam Magnus Carlsen, jak myślicie?

    OdpowiedzUsuń
  41. [']['][']

    [ RIP ]

    OdpowiedzUsuń