piątek, 11 maja 2012

"Przed meczem Anand - Gelfand"



Niekiedy nie da się być "autorskim", zwłaszcza w takim momencie, gdy jedno z najważniejszych szachowych wydarzeń, jakim jest mecz o Mistrzostwo Świata Anand - Gelfand, jest tak wyczerpująco komentowany przez najlepszych arcymistrzów w kraju. Wszystkich fanów tego szachowego święta odsyłam na stronę:    http://anandgelfand.chessbrains.pl/   , gdzie na bieżąco będzie można śledzić komentarze i analizy z  moskiewskiego pojedynku.

Sam długo zastanawiałem się, jak może wyglądać ten pojedynek i kto jest faworytem tego spotkania. Myślę, że kreatywnością mecz ten nie przebije słynnego już meczu Karpov - Kasparov i nie z tego względu, że realna siła gry obu arcymistrzów jest niższa. To nie to. Uważam, że tak niesamowity koloryt mecz z lat osiemdziesiątych nabrał w wyniku spotkania się dwóch przeciwników o biegunowo różnych charakterach, stylach gry, które nie miały ze sobą prawie żadnych punktów stycznych.


Mój faworyt pojedynku o Mistrzostwo Świata.

Styl gry Ananda i Gefanda nie różni się aż tak diametralnie. Myślę, że Gelfand aby "okrzepnąć" nieco w meczu, okopie się w pierwszych partiach, zamuruje i będzie czekał na niedokładność Mistrza Świata. Anandowi w ostateczności może nie zależeć na ryzyku, gdyż w ewentualnych tie - breakach to on będzie zdecydowanym faworytem, gdyż liczy szybko, daleko i dokładnie. Forma obu arcymistrzów to wielka niewiadoma. Nie uznawałbym ostatnich wyników Mistrza Świata i jego przeciwnika, jako probierza ich formy. Mając w perspektywie walkę o naprawdę duże pieniądze oraz najważniejszy tytuł w naszym sporcie, arcymistrzowie mogli nie mieć ochoty na "odkrywanie kart" co jest sprawą jak najbardziej normalną.


Chyba ostatnia szansa B. Gelfanda na najwyższy tytuł w szachach.

Kibicuję Anandowi ponieważ jestem jego fanem od bardzo dawna, jednak nasz polski "akcent" w tym meczu, czyli Radek Wojtaszek w roli sekundanta Mistrza Świata, każe mi bezwzględnie trzymać kciuki za obecnym mistrzem.

Liczę na pojedynek twórczy. Najgorszą rzeczą (ale wielce prawdopodobną w tej konstelacji) byłby pojedynek "na wyczekanie" z niewielką ilością partii rezultatywnych. Oczywiście specyfika meczu o Mistrzostwo Świata zakłada taką strategię, jednak nie chciałbym żeby takie podejście do rywalizacji wzięło górę nad grą twórczą. Cokolwiek by nie napisać, to kibiców z całego świata czeka wielkie szachowe święto, na które wszystkich zapraszam. Śledźcie relację na żywo na stronie, której link podałem wyżej i niech zwycięży lepszy! 


Zdjęcia z zasobów en.wikipedia.org oraz chess-players.org

1 komentarz:

  1. Kocham prawdę ale milszy mi jest Nietzsche

    OdpowiedzUsuń