sobota, 25 marca 2017

Czwarta runda Mistrzostw Polski w Szachach - Piorun wygrywa z Jarmułą i umacnia się na fotelu lidera! Monika Soćko chyba już poza zasięgiem rywalek!


W takich partiach jak wczorajsza Moniki Soćko z Alą Śliwicką, wychodzą dziesiątki lat doświadczeń gromadzonych na różnych szerokościach geograficznych kuli ziemskiej naszej wielkiej mistrzyni. Niby czarnymi dałoby się do pewnego momentu to ustać, niby wszystko wyglądało normalnie, grywalnie... Niby. W takich momentach dochodzi do głosu doświadczenie, że trzeba wzmagać presję, maksymalizować problemy na szachownicy, stwarzać psychologiczną presję i osiąga się cel. Nie chcę się nic odzywać ale jeśli dziś Monika Soćko zapunktuje, mam na myśli wygraną, to jej droga do złota będzie polegała na kontrolowaniu zdarzeń w dole tabeli. Nie chodzi o to, że spodziewam się po Monice jakichś taktycznych remisów, to nie ta zawodniczka. Monika walczy zawsze do samego końca, ale sama świadomość tego, że remis jest całkowicie akceptowalny, gdy się ma przed półmetkiem zawodów już 1,5 pkt. przewagi nad rywalkami jest to uczucie dość przyjemne. Można by polemizować czy świadomość możliwości remisu jest dla zawodnika korzystna. Sądzę, że to zależy komu ten remis potrzebny. Dla naszej reprezentantki wydaje się to bez znaczenia, natomiast są szachiści, którzy lepiej grają pod presją. Zasadniczo nie powinno się na partię wychodzić ze świadomością, że się chce zremisować, lepiej po prostu grać normalne szachy, czytałem o tym w wielu książkach. Monika Soćko jest jednak typem "walczaka"i dla niej remis jest wynikiem akceptowalnym, ale po walce. Półtorej punktu. To zapas duży, rzekłbym bardzo duży, zważywszy na fakt, że Monika ma już wiele cennych wygranych z kandydatkami do złotego medalu z rokowań przed turniejem. Zobaczymy co się wydarzy w dzisiejszym meczu Moniki z Anną Warakomską, gdy ujrzymy wynik w tabeli, będziemy znacznie mądrzejsi.

Inaczej mają się sprawy w czołówce tabeli turnieju męskiego. Lideruje Kacper Piorun, który wczoraj otrzymał prezent w postaci miniatury od nie mogącego się odnaleźć, młodego Łukasza Jarmuły. Łukasz odbiera ważną, choć bolesną lekcję szachów i jeśli wyciągnie odpowiednie wnioski, wyjdzie mu to na zdrowie. Wczoraj po biciu pionem na "c5", co było zaproszeniem do wymiany hetmanów, odniosłem wrażenie, że junior marzył o remisie, a jak to się kończy, przeczytajcie moje przemyślenia w akapicie wyżej. Mark Dworecki całe rozdziały w swoich fantastycznych książkach poświęca temu zagadnieniu jak i psychologicznemu nastawieniu do bardzo ważnych pojedynków. To nie są zawody Łukasza Jarmuły jednak musi walczyć do końca i ewentualnie wypić tę czarę goryczy. Napisałem "ewentualnie", gdyż nie jest powiedziane, że dalsza część tych zawodów będzie u niego wyglądała tak samo. Szachy to boks. Gdy padają celne razy i zawodnik wisi na linach, nieraz potrzeba czasu, by minęło zamroczenie, a nogi zaczęły znów słuchać.

 Piorun liderem, ale daleko mu do osiągnięć Moniki Soćko, która po prostu urwała się peletonowi. W turnieju męskim walka będzie trwała do końca i kwestia złota zapewne rozstrzygnie się w rundach ostatnich. No to co? Szykujemy się na kolejne emocje, które z całą pewnością przyniesie nam runda numer pięć? Ja już sobie ostrzę zęby na kolejną rundę. Mamy sobotę, weekend, telefony się nie urywają, jest to czas, by oddać się czystej przyjemności kibicowania. Popołudnie spędzę w towarzystwie szachów, a wy??


24 komentarze:

  1. Jeszcze słowo o finansowym aspekcie ( preferencjach)występu Radka Wojtaszka w Emiratach, a nie w finale MP. Nagrody w tym openie są jedynie dodatkiem , ewentualnym bonusem za dobra grę. Zaproszony numer 1 w turnieju - w tym przypadku Radek ma zapewnione odpowiednie honorarium za sam start, które zapewne znacznie przewyższają nawet 1 nagrodę za wgranie finału MP. Tak to działa, w niektórych turniejach, np. tradycyjnym arcymistrzowskim turnieju w Dortmundzie, rozgrywanym zawsze na początku lipca w ogóle nie ma nagród!Zaproszeni uczestnicy otrzymują za start honoraria,których wielkość zależy od pozycji gracza na świecie i waha się od kilku do kilkudziesięciu tysięcy dolarów. Mając więc do wyboru pewną "kasę" plus ewentualny bonus za wynik, a niepewną - mniejszą "kasę" za nawet wygranie trudnego finału , wybór był jaki był. Z punktu widzenia finansowego wszystko się zgadza, a strona sportowa ?- , a kto się nią zmartwi?....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę dziwne, że akurat szachistom (w domyśle ludziom o inteligencji raczej powyżej niż poniżej przeciętnej) trzeba tłumaczyć takie oczywiste oczywistości. Dla zawodowca w dowolnej dziedzinie nagrody to premia, a nie podstawa egzystencji.

      Usuń
  2. Chyba nikt już nie ma wątpliwości, że Radosław Wojtaszek wybrał wypoczynkowy, ale bardziej intratny finansowo turniej w Emiratach. W 4 rundzie nasz super-arcymistrz zagra z zawodnikiem o rankingu 2018.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybyśmy płacili (za pośrednictwem PZSzach) zawodnikowi stypendium godne najlepszego szachisty w Polsce, powiedzmy trzykrotność średniej polskiej płacy regularnie co miesiąc, wtedy mielibyśmy prawo wymagać gdzie nasz najlepszy kadrowicz ma zagrać. Ale chyba (tak podejrzewam) nie stać nas na to. W związku z tym Radek sam musi kombinować nad własnymi zarobkami. Trudno, żeby zadowolony był z warunków podobnych na jakie może w MP liczyć przykładowo Jarmuła (nie żebym miał coś do naszego młodego obiecującego szachisty).

      Usuń
  3. Wang Hao czy Baskaran Adhiban idą jak po maśle i mają po 3/3. Wojtaszkowi przydarzają się remisy z zawodnikami 2400-2500, dlatego musi się odbijać na takich potentatach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Juz rok temu mowil o wysokosci nagrod dla kobiet, pies ogrodnika, najwazniejsza jest mamona dla Radzia, wstyd !!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Czwarta runda przeciwnik Radzia rank 2018, jak tam Krzys wklejana lista ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starasz się mnie podebrać gościu, zdenerwować, ale jakoś nie przykleja się to wszystko do mnie. Zakładam, że udajesz głupiego, a nie, że nim jesteś. Dobrze wiesz, że góra tabeli określa siłę turnieju i jeśli ktoś wygrywa to będzie miał mocnych rywali w tym turnieju. Eeee, nie chce mi się tłumaczyć...

      Usuń
  6. Wstyd to jest kraść i z d.. spać. Według mnie wstydem jest, że zaglądasz komuś do kieszeni wypominając, że Wojtaszek pojechał grać dla pieniędzy. A ty do pracy chodzisz za darmo, dla dobra pożytku publicznego? To jego sprawa, gdzie gra. Gra gdzie mu pasuje jest wolnym człowiekiem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda że Radek idzie dołem, ale zapewne presja rankingu powoduje że czarnymi z solidnymi zawodnikami woli zadowolić się remisem niż nadmiernie ryzykować i ponieść duże straty rankingowe! a to jeszcze nie koniec turnieju i przyjdzie czas na silnych arcymistrzów i ewentualne wygrane wyrównają straty rankingowe jakie ostatnio poniósł i pozwolą starać się o czołową lokatę /sadzę ze porażka z JKD musiała zdecydowanie nadszarpnąć pewność siebie, wszak Janek zagrał z doskoku, poświęcając więcej czasu nauce !!
    tzbych

    OdpowiedzUsuń
  8. Pisał Pan, że Soćko poza zasięgiem, a tutaj proszę - zrobiło się ciekawie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak bardzo często za darmo, bo pieniądze nie są najważniejsze, chodzi o patriotyzm, o to ze jest nr 1 polskiej listy rankingowej i jego obowiązkiem było grać i dlatego wstyd ! Wklejona lista to faktycznie, Ty udajesz głupiego, ale nim nie jesteś i widzę że jednak przykleja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pieniądze nie są ważne dla Lewego, któremu co godzinę przybywa na koncie 7 tysi nawet jak śpi...

      Usuń
  10. Sredni ranking 4 przeciwnikow Radka to, UWAGA 2369 ELO !!!
    Chyba sprawdzi sie moja prognoza ktora mowi ze sredni ranking Radka w turnieju ZEA bedzie nizsza niz gdyby grał w Mistrzostwach Polski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siła gry przeciwników RW jest wyższa pomijając tego co miał elo nieco ponad 2100. Ostatni przeciwnik Sunilduth pokonał np na Aeroflot Świercza chyba czarnymi i zajął 11 miejsce i miał tam silnych przeciwników. A taki Schroeder z którym RW zremisował miał w tej ru dzie przeciwnika z elo 1895

      Usuń
  11. Czy się to komuś podoba czy nie, to Radek Wojtaszek jest w tej chwili najbardziej rozpoznawalnym polskim szachistą. Gdyby nie gra Radka za granicą to czym byśmy się emocjonowali? Mistrzostwami Uniwersyteckimi w USA? Piorun za granicą ma od wielkiego dzwonu dobrą partię, Świerszcz potrafi roztrwonić przewagę po dobrze rozegranym debiucie, JKD uczy się i gra raz na jakiś czas. Radek potem dziura, Duda,Piorun, Świerszcz znowu dziura, a później cała reszta... Wolę się cieszyć, że RW gra teraz w niezłym Openie, że za chwilę zagra w "Grenke Chess Open 2017" i że zaraz po tym będzie grałł w silnym Gashimov Memorial 2017. Po jaką cholerę zaglądać mu do portfela? Wasz się od tego powiększa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko jak Radkowi idzie w turnieju? Po 5 partiach jest 33 (SZOK!!!!) a ma pierwszy numer startowy. Srednie ELO jego 6 przeciwników to 2414 punktów (gdyby zagrał w mistrzostwa Polski to pewnie nie grał by Łukasz Jarmuła, wtedy średnie ELO przeciwników Radka wyniosłoby 2605!!!). W 6 rundzie zagra z GM, który ma ELO=2480. W 5-tej zremisował z GM, którego ELO wynosi 2526. Dla przypomnienia ELO Radka to 2750. Powiedz mi czym mamy się emocjonować?????????? Tylko powazne odpowiedzi proproszę!!!!!!!

      Usuń
  12. Moze wytlumacze prosto - Wojtaszek to taki szachowy Lewandowski, wczoraj 2-1 dla Polski :) Wiem ze Lewy gral a Wojtaszek nie i tyle, koniec tematu !

    OdpowiedzUsuń
  13. Wojtaszek i zawodnicy z MP znają się jak łyse konie, tak więc po co po raz enty moczyć się w tym samym bajorku (nuda), jeśli są inne intratne możliwości. Mam pytanie-zagadkę: ile razy Carlsen zagrał w Mistrzostwach Norwegii i czemu więcej tam nie gra?

    Tom K.

    OdpowiedzUsuń
  14. Chodzi o zobowiązania jakie maja gracze w stosunku do własnych federacji. Uważam, że jeśli zawodnik otrzymuje pieniądze to za coś a nie , że w ogóle jest. A R.Wojtaszek ma kontrakt z PZSzach. Tylko nie wiadomo jaki.

    OdpowiedzUsuń
  15. 54-letni Michał Krasenkow niczym Noriaki Kasai :-) Ten świetny szachista, który jako pierwszy Polak wszedł do klubu 2700, wygrał dzisiaj trzecią partię z rzędu i zajmuje 4 pozycję. Młodzi mogą się od Niego wiele jeszcze nauczyć! Życzę Mu, aby zdobył medal na tych Mistrzostwach Polski!
    Pozdrawiam, szachista z Częstochowy

    OdpowiedzUsuń
  16. Trochę szkoda, że nie ma ani w turnieju kobiecym, ani w OPEN żadnego zawodnika, który zmiótłby resztę stawki. Tzn. że nie ma w tym towarzystwie żadnego gracza który wybiłby się na poziom wybitny, bo towarzystwo silne, ale jak na czołówkę światową przeciętne.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mistrz świata nie jest mistrzem Norwegii. Ciekawe jak jego antypatriotyczne zapędy oceniają Norwegowie... Mamy zawodnika trzymającego ranking światowej czołówki, a rozmieniamy to na drobne. Jeszcze nie dawno czytałem narzekania, że polskich zawodników nie zaprasza się na turnieje. Jak zapraszają to nie na takie jak chce paru kibiców z Polski. Myślę, że ten turniej jest przetarciem przed pracowitym turniejowym kwietniem jaki się szykuje Radkowi.

    OdpowiedzUsuń
  18. W Mistrzostwach Polski zwolniło się miejsce w zamian za to, że Radek tam nie zagrał. Pytanie: kto otrzymał to miejsce? Mam nadzieję, że nie trener kadry.

    OdpowiedzUsuń