poniedziałek, 24 września 2012

"Garri Kasparov w siedzibie Polskiego Związku Szachowego!"




To nie żadna pomyłka - dziś w siedzibie Polskiego Związku Szachowego pojawił się sam... Garri Kasparov! Były Mistrz Świata przyjechał do Polski i ma tutaj do załatwienia kilka bardzo ważnych spraw. Przede wszystkim i to chyba należy uznać za rzecz najważniejszą, Kasparov udał się wraz z prezesem Polskiego Związku Szachowego Tomaszem Sielickim do siedziby Ministerstwa Sportu i Turystyki, gdzie odbyła się rozmowa z Ministrą Joanną Muchą oraz Podsekretarzem Stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej Mirosławem Sielatyckim na temat programu pilotażowego, który ma polegać na wprowadzeniu szachów do kilkudziesięciu szkół w Polsce . Ponadto ma powstać grupa robocza, złożona z przedstawicieli  MSiT - MEN - PZSZACH, która zajmie się techniczną stroną wprowadzenia tego ważnego przedsięwzięcia w życie.
 



W dniu jutrzejszym Garri Kasparov uda się do Wrocławia, gdzie odwiedzi siedzibę klubu szachowego "Polonia Wrocław". Wszystkie te wiadomości, które od samego rana napływają, są same w sobie doskonałe. Ten pozytywny "ferment" wokół szachów trwa już od dłuższego czasu ale teraz wszystko powoli zaczyna nabierać realnych kształtów. W kolejnym odcinku moich "Medytacji o wychowaniu, edukacji oraz sporcie wyczynowym" napiszę o moim spojrzeniu na sprawę stopniowego wprowadzania szachów do szkół - moja koncepcja jest bardzo bliska temu co mamy okazję obserwować. Chodzi mi właśnie o to, by były tworzone silne ośrodki w szkołach ale w obrębie struktur edukacyjnych, gdyż siła odziaływania czegoś takiego jest znacznie większa, niż szachowych zajęc pozalekcyjnych. Tworzenie "klas mistrzostwa sportowego" może się stać w przyszłości wylęgarnią wspaniałych talentów szachowych w Polsce i na tym trzeba się teraz koncentrować. Tutaj zaledwie poruszyłem tą kwestię, którą rozwinę dokładnie w kolejnym odcinku "medytacji". Jest dobrze, nawet bardzo dobrze. I do końca dnia raczej nic już nie zepsuje mojego dobrego nastroju.

1 komentarz:

  1. Mój humor tez jest przedni!
    Dobrze, że ten ferment fermentuje, bo może wreszcie ruszy nie jakaś tam akcja szachowa,lecz normalna systematyczna praca (z radością i zabawą oczywiście) u podstaw, czyli z młodymi.
    Wiem wiem, że to banał i słomiany zapał romantycznego idealisty (którym już nie jestem), ALE: Garriku dodaj nam skrzydeł!
    I przemień polskie szachowe elity!
    Ulecz zgrzyty!
    Wlej młode wino pasji szachowej w serca młodych!
    Tak nam dopomóż Ksawery Akibo!
    Co żywo!
    (uwaga: bez ironii było, z szachowego ducha, więc niech kto chce słucha)

    OdpowiedzUsuń